Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie winiarzem. Jancis Robinson poświęciła mu ostatnio artykuł w Financial Times, którego nieco dłuższa wersja jest dostępna w bezpłatnej części jej portalu.

Setki miłośników wina wypełniły ulice Warsaw, niestety tej w Missouri, a nie w Polsce. Może kiedyś?

Pamiętacie sprawę fałszywych butelek wina, których właścicielem miał być Thomas Jefferson? Podczas gdy kwestie prawne wciąż pozostają nierozstrzygnięte, w Hollywood trwają przygotowania do kręcenia filmu opartego na opowiadającej o sprawie książce Benjamina Wallace’a The Billionaire’s Vinegar, w którym jedną z ról ma zagrać Brad Pitt.

Winiarstwo w Indiach miało mieć świetną przyszłość, jednak teraźniejszość okazała się mniej udana. Po kilku niedawnych próbach chyba wiem dlaczego…

Czytelnikom Magazynu WINO nie trzeba przedstawiać Randalla Grahma, ekscentrycznego winiarza z Kalifornii, wielkiego piewcy idei terroir. Kilka dni temu dotarła do mnie informacja o jego nowym pomyśle (plik pdf). Otóż w restauracji Le Cigare Volant, która znajduje się przy jego winiarni, w karcie win pojawił się nowy dział, w którym wina pogrupowano nie odmianami, nie według klucza geograficznego, a zgodnie z rodzajem gleby w winnicy. Przyjmie się?

Opublikowano Australia, Film, Indie, Kulinaria, Prasówka, USA | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Prasówka 46

Pamiętacie sprawę kontrowersyjnego mostu nad Mozelą? Pisałem o tym kilka razy: tutaj, tutaj i tutaj. Mimo optymizmu wyrażanego przez przeciwników mostu po ubiegłorocznym sukcesie Zielonych w lokalnych wyborach, budowę kontynuowano. Jak jednak pisze w swoim portalu Jancis Robinson, cytując informacje otrzymane od Sarah Washington, budowa została wstrzymana i to raczej na długo, a być może na zawsze. Główną przyczyną mają być skandaliczne błędy projektu, złe zarządzanie cała inwestycją (wcześniej krytycy podkreślali jej zdecydowanie polityczny charakter) i brak odpowiednich badań geologicznych dotyczących stabilności podłoża.

Czy lektura dzieł starożytnych historyków może pomóc w tworzeniu znakomitych win? Tak, a pisze o tym W. Blake Gray w świetnym artykule w Palate Press.

W najnowszym numerze Magazynu WINO piszemy o książce Iana Gately’ego Kulturowa historia alkoholu, której polski przekład ukazał się nakładem wydawnictwa Aletheia. Posłuchajcie rozmowy Lewisa Laphama z www.laphamsquarterly.org z autorem tej książki.

Zapewne zauważyliście, jak bardzo mogą się od siebie różnić dwie wyglądające identycznie butelki tego samego wina, nawet pochodzące z tego samego kartonu i stale przechowywane razem. W majowym numerze pisma Wines & Vines Jamie Goode pisze o wynikach badań nad tym zjawiskiem przeprowadzonych by zbadać, jak różne rodzaje zamknięć wpływają na tę zmienność wina.

 

Opublikowano Francja, Historia, Książki, Nauka, Niemcy, Prasówka, Technologia, Wiadomości | Otagowano , , , , | Skomentuj

Prasówka 45 – wokół Bordeaux

Ogłoszona dziesięć dni temu przez dyrektora Château Latour decyzja o wycofaniu się począwszy od rocznika 2012 z będącego już tradycją w Bordeaux systemu sprzedaży win en primeur wywołała żywy oddźwięk w winnym internecie. Spośród wielu opublikowanych komentarzy co najmniej kilka zasługuje na uwagę.

  • Zarządzający posiadłościami należącymi do grupy AXA Christian Seely wyjaśnia w swym blogu działanie całego systemu en primeur i tłumaczy, dlaczego dla zdecydowanej większości producentów ma on sens.
  • James Molesworth i Suzanne Mustacich z portalu winespectator.com zastanawiają się nad konsekwencjami decyzji Château Latour i prezentują kilka komentarzy wiodących producentów.
  • Jako jeden z pierwszych napisał o sprawie Chris Kissack, znany też jako Wine Doctor.
  • Głos zabrał też brytyjski dziennikarz i krytyk Tim Atkin.
  • Dziś zaś w swoim blogu w portalu decanter.com wypowiedział się Andrew Jefford, który skomentował nie tylko nową politykę Latoura, ale też zastanawiająco szybkie ogłoszenie cen swych win przez Château Lafite Rothschild. Jefford cytuje też dodatkowe wyjaśnienia Engerera, który powiedział mu, że tak jak do tej pory Latour będzie uczestniczył w degustacjach en primeur, tyle że młode wina będzie można kupić nie wkrótce po nich, a dziesięć lat później.
  • Nie mogło też oczywiście zabraknąć głosu Jancis Robinson, jest on jednak dostępny w płatnej części jej serwisu i odnośnik doń podaję wyłącznie dla kompletności najważniejszych referencji w tej sprawie.
Opublikowano Bordeaux, Rynek | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Rewolucja

Niewiele brakowało, a przespałbym to wydarzenie, w końcu jednak zamówiłem najnowsze wydanie angielskiej wersji przewodnika Gambero Rosso. Gdzie tu rewolucja? Spójrzcie na kolejne zdjęcie.

Ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy.

Opublikowano Książki, Włochy, zdrowie | Otagowano | 2 komentarzy

VinCE 2012 dzień trzeci

Trzeci dzień VinCE zacząłem nietypowo, bo… śniadaniem. Nie mam jednak na myśli śniadania hotelowego, a bardzo nietypowe, fascynujące „Molecular breakfast – Foodpairing from the future”, które poprowadził twórca popularnego wśród ambitnych kucharzy na całym świecie portalu Foodpairing.com, belgijski naukowiec Bernard Lahousse. Specjalizuje się on w chemii substancji aromatycznych i w szczególności w zestawianiu ze sobą składników, które dzięki zawieraniu tej samej substancji aromatycznej mogą „zagrać” ze sobą w daniu. Przykład? Ester heksanian metylu występuje jednocześnie w ananasach i w niebieskich serach pleśniowych (chyba jako jedyny na sali wywąchałem w próbce zapach sera roquefort, reszta sali czuła tylko ananasy), a połączenie ananasów z serami pleśniowymi uchodzi dziś już za klasyczne. Innym, nieznanym mi wcześniej przykładem połączenia, które swój sukces zawdzięcza wspólnemu składnikowi, jest para ostryga-kiwi. Duża część portalu foodpairing.com jest dostępna za darmo i obok książki „The flavor thesaurus” Niki Segnit będzie on zapewne moim ulubionym narzędziem przy wymyślaniu nowych przepisów.

Foodpairing.com jest też narzędziem dla barmanów

Pisałem już, że winiarze z Egeru nie byli podczas VinCE zbyt dobrze reprezentowani, jednak jedno z seminariów było im poświęcone. Gabriella Mészáros mówiła podczas niego o nowej kategorii win białych z Egeru, egri csillag, a także o dobrze wszystkim znanych bikavérach. Do win z Egeru będę być może miał okazję wrócić już niedługo, więc dziś nie będę o nich więcej pisał, kilka słów poświęcę natomiast kolejnemu seminarium, które poprowadził István Kiss z państwowej winiarni Tokaj Kereskedőház. Winom stamtąd pochodzącym nie poświęcamy zwykle uwagi, chyba że, tak jak w tym przypadku, rzecz dotyczy nie jej obecnej produkcji, a archiwalnych, czy też jak chcą Węgrzy, muzealnych zasobów ich piwnic. Muzeum czy nie muzeum (rzadko które muzeum wyprzedaje swoje zbiory), seminarium towarzyszyła degustacja win prawdziwie historycznych, znalazły się wśród nich bowiem pięcio- i sześcioputniowe tokaje ászu ze słynnych roczników 1972, 1968 i wreszcie najsłynniejszego z nich 1956. To oczywiście żart, niemal w całej Europie rocznik ten był po prostu katastrofalny, udało się w nim niewiele, poza wspomnianym tokajem także Marek Bieńczyk i niżej, czy też wyżej podpisany. Rok 1956 był oczywiście katastrofalny i dla Węgier, podczas zbiorów w tokajskich winnicach leżącą u ich stóp drogą nr 37 w kierunku na Budapeszt jechały radzieckie czołgi. Wino jednak udało się zrobić i dziś pije się je świetnie, choć oczywiście nie tanio. Wszystkie z wymienionych roczników są dziś dostępne w sprzedaży, widziałem je na przykład w wolnocłowym sklepie na budapesztańskim lotnisku.

Zdjęcie z lotniska, na degustacji było 5 puttonyos

Gwiazdą ostatniego seminarium, w którym wziąłem udział, był Gary Vaynerchuk. Nie pojawił się osobiście, lecz, jak na guru nowych mediów przystało, wystąpił na telebimach i sześć win ze Środkowej Europy (do której organizatorzy zaliczyli też Turcję) degustował na żywo ze swego mieszkania w Nowym Jorku, razem ze zgromadzonymi w hotelu Corinthia uczestnikami seminarium. Degustacja nie była może specjalnie ciekawa, wszyscy znający archiwalny już dziś wideoblog Gary’ego wiedzą, jak to zwykle wyglądało, a niedzielny poranek w Nowym Jorku nie jest pewnie najlepszą porą do degustacji, dużo ciekawsza była druga część, podczas której zgromadzeni w wielkiej sali uczestnicy mogli z Garym porozmawiać. Zadano mu wiele pytań, a najważniejsze dotyczyły kwestii związanych z budową marki i rozwijaniem sprzedaży win węgierskich i środkowoeuropejskich w USA. Wyraźnie ożywiony Gary odpowiadał obszernie i bardzo sensownie. Nie było to może bardzo odkrywcze, często jednak odnoszę wrażenie, że kwestie oczywiste dla ludzi patrzących z zewnątrz mogą być odkryciem dla tych najbardziej zainteresowanych. Prosty przykład: Gary z naciskiem podkreślał, że „na obcym rynku Twój sąsiad nie jest konkurentem, nie zwalczaj go, nie zazdrość mu sukcesu, lecz wykorzystaj go, byś i Ty na nim skorzystał”. Oczywiste? Tak, lecz trudno mi zliczyć sytuacje, w których myślący o promocji swych win w Polsce dyplomaci z krajów Europy Środkowej twierdzili, że organizując w Warszawie degustację mogą przywieźć co najwyżej po jednym producencie z każdego regionu, gdyż w przeciwnym razie ci zaraz się pokłócą.

Tyle o seminariach na które poszedłem, więcej było tych, w których nie mogłem wziąć udziału. Nie poszedłem na degustacje starych roczników szampanów Piper-Heidsieck ani jeszcze starszych porto z Real Compania Velha, nie degustowałem brandy z Araratu ani koniaków Frapin, nie byłem na dużej degustacji kékfrankoszy, ani na przekrojowej degustacji cabernet franc z Villány, nie byłem wreszcie na seminarium, podczas którego pokazano to samo wino – syrah – dojrzewające w 12 różnych baryłkach. Chciałem, niestety nie mogłem się rozdwoić. Trzeba będzie pojechać za rok!

Opublikowano Degustacja, Inne alkohole, Kuchnia, Nauka, Technologia, USA, Węgry | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

VinCE 2012 dzień drugi

Od soboty minęło już kilka dni, jednak dopiero dziś mogę krótko podsumować mój drugi dzień na odbywającym się w Budapeszcie festiwalu VinCE 2012. Wziąłem tego dnia udział w czterech seminariach, z których jedno było poświęcone prezentacji Institute of Masters of Wine i być może napiszę o nim oddzielnie, łącząc to z drugim takim seminarium, które tydzień temu odbyło sie w Warszawie.

 

fot. Nomacorc

Kolejne seminarium prowadził Stéphane Vidal, dyrektor działu badawczego firmy Nomacorc, i było ono oczywiście poświęcone problemowi zamknięć butelek z winem, jako że Nomacorc jest światowym liderem na rynku zatyczek z tworzyw sztucznych. Vidal przedstawił na nim wyniki badań nad wpływem stopnia przepuszczalności zamknięcia dla tlenu na ewolucję wina w butelce. Oczywiście pojawiły się różne tabele i wykresy, ale (jak wszystkim seminariom na VinCE) prelekcji towarzyszyła część mokra, degustowaliśmy więc kilka serii identycznych win zamkniętych na różne sposoby: zakrętką bez wkładki z tworzywa sztucznego, a więc zamknięciem najmniej przepuszczalnym, i kilkoma rodzajami zamknięć produkowanych przez Nomacorc, różniących się stopniem przepuszczalności. Chyba dla wszystkich widoczne były różnice pomiędzy poszczególnymi winami w każdej z serii, ale preferencje uczestników bardzo sie od siebie różniły, producent wina decydujący się na użycie syntetycznego zamknięcia stoi więc przed trudnym zadaniem wyboru właściwego jego rodzaju.

Zdecydowanie największym powodzeniem cieszyła się w sobotę degustacja prowadzona przez Stevena Spurriera, organizatora słynnej degustacji paryskiej z roku 1976 (trafiła ona nawet do Hollywood, w postaci filmu „Bottle shock”, wyświetlanego w Polsce pod tytułem „Wino na medal”). Podczas tej degustacji około 200 zgromadzonych w sali uczestników degustowało wraz ze Spurrierem w ciemno 12 różnych win, wszystkich opartych na cabernet sauvignon (z dwoma wyjątkami, w jednym z kupaży – skład wszystkich znaliśmy – dominował merlot, inne wino było oparte na cabernet franc).

Każdy z uczestników miał za zadanie wybrać sześć z nich, przyznając im punkty od 6 do 1, po czym wyniki zostały podsumowane, tożsamość win ujawniona i okazało się, że zdecydowanie wygrało wino wyprodukowane przez triumfatora czerwonej części degustacji paryskiej, Artemis 2007 ze Stags Leap Wine Cellars (także u mnie był to numer 1). Na drugim miejscu znalazło się słynne katalońskie wino Miguela Torresa Mas La Plana 2007 (u mnie numer 5), na trzecim Tenuta Belguardo 2007 z toskańskiej Maremmy (u mnie też numer 3). Dwa kolejne miejsca zajęły wina z Węgier. Cuvée 7 z rocznika 2008 z winiarni Sauska i Malatinszky Kövesföld 2009, oba z Villány. Na miejscu szóstym uplasował się Catena Cabernet Sauvignon 2008 z argentyńskiej Mendozy.

Wśród pokonanych win znalazł się jedyny reprezentant Bordeaux, Château de Pez z rocznika 2007, mój numer 2 Rustenberg 2007 Petera Barlowa z RPA, a także wino, które dla większości uczestników było sporym zaskoczeniem, rosyjski Cabernet Grand Reserve z winiarni Myskhako. Zaskoczeniem, gdyż wino to było naprawdę dobre, a w głosowaniu wyprzedziło dwa znane wina, chilijskie Montes Alpha Cabernet Sauvignon 2008 i zachodnioaustralijskie Cabernet Merlot 2006 z Cape Mentelle, więc u niektórych uczestników degustacji musiało się znaleźć w pierwszej szóstce. Znajdujący się na sali producent tryskał dumą!

Moją sobotę na VinCE 2012 zakończyło seminarium nie poświęcone winom, a innej ważnej kategorii alkoholi, gorzkim nalewkom i likierom ziołowym, a jego głównym bohaterem była znana rodzina Zwack (poza nalewkami robią też wina) i jej Unicum, tym razem w słodszej wersji Szilva, otrzymywanej przez macerowanie w klasycznym Unicum suszonych śliwek. Unicum Szilva wchodzi właśnie do sprzedaży i jest ciekawą, bardziej przystępną alternatywą legendarnego węgierskiego likieru.

Opublikowano Bordeaux, Degustacja, Inne alkohole, Technologia, USA, Węgry | Otagowano , , , , , | 5 komentarzy

VinCE 2012 dzień pierwszy

Właściwie to tylko pół dnia. W przeciwieństwie do lat poprzednich, kiedy to odbywający się w Budapeszcie festiwal win Europy Środkowej VinCE trwał dwa pełne dni, tym razem doszła połówka piątku, dostępna tylko dla ludzi z branży. Już tradycyjnie rozpocząłem od degustacji wszystkich dostępnych win z Somló, niestety (jak i przed rokiem) wystawiają się tylko dwaj producenci, Tornai (pyszny Furmint 2009 i smaczny, ale nieco chudszy Juhfark 200) i trochę mniej mi ostatnio odpowiadający (ale wciąż bardzo dobry, nie odmówię, jeśli któryś z przyjaciół mnie poczęstuje) Kreinbacher. Potem krótka wizyta w części zajmowanej przez Villany, a tam świetna degustacja win winiarni Vylyan i bardzo pouczający wertikal świetnych cabernet franc Csaby Malatinszky’ego (roczniki 2006-09).

Znacznie mniej są w tym roku widoczne Tokaj i Eger, nie tylko przez nieobecność kilku kluczowych producentów, ale i przez fakt, że dziś dopiero dwie godziny po otwarciu, pierwsi z tokajskich producentów nieśmiało zaczęli się pojawiać przy swych pustych dotąd stołach, gdy czas, który mogłem im przeznaczyć, już się skończył. Być może wczorajsze powitalne party trwało za długo (ja sam ewakuowałem się wcześnie, musiałem odespać kilka wcześniejszych nocy).

A tak kończyłem wczorajsze degustacje, jak się okazuje, nie tylko wina i nie tylko Europa Środkowa są tu obecne:

Opublikowano Degustacja, Inne alkohole, Węgry | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Prasówka 44

Dziś prasówka nietypowa, bo poświęcona jednemu tematowi. O Antonio Gallonim słyszeli już chyba wszyscy, którzy trochę bardziej interesują się dziś światem wina. To człowiek, który dla parkerowskiego Wine Advocate recenzuje wina z Włoch, Szampanii i prawie całej Burgundii, a w zeszłym roku przejął z rąk Roberta Parkera jeden z trzech najważniejszych dla słynnego krytyka regionów, Kalifornię.

O zmianie warty w Wine Advocate pisałem już w Magazynie WINO (tutaj i tutaj), teraz chciałbym zwrócić uwagę na dwa bardzo ciekawe wywiady z Gallonim, które ukazały się ostatnio w sieci. Galloni mówi tam o swojej drodze do pozycji, którą obecnie zajmuje, o swojej metodzie degustacji, tłumaczy, dlaczego zwykle nie degustuje w ciemno, opowiada jak to jest, gdy przez wiele dni z rzędu degustuje się po 100-150 win dziennie. Lektura to naprawdę bardzo ciekawa, gorąco ją wszystkim polecam.

Steve Heimoff (kalifornijski krytyk Wine Enthusiasta) rozmawia z Antonio Gallonim: część 1, część 2 i część 3.

Fred Swann z poświęconego winom północnej Kalifornii portalu norcalwine.com rozmawia z Antonio Gallonim: część 1, część 2, część 3.

Dla tych, którzy woleliby posłuchać (i są w stanie wybaczyć nie najlepszą chwilami jakość dźwięku), mam zaś również całkiem świeży i również bardzo interesujący wywiad telefoniczny, którego Galloni udzielił portalowi GrapeRadio.com.

 

Opublikowano Blogi, Burgundia, Krytyka, Media, Prasówka, USA, Włochy | Otagowano , , , | Komentarze są wyłączone

Prasówka 43

Czas najwyższy odciążyć pamięć, więc dziś znów kilka rzeczy, które ostatnio zwróciły moją uwagę.

W portalu decanter.com filmowa wręcz historia przypadkowego odkrycia i celowego zniszczenia piwniczki z winami sprzed II wojny światowej.

Na Etnie spadł śnieg, o czym pisze Frank Cornelissen, który po niemal rocznym milczeniu wrócił w styczniu do bardziej systematycznego blogowania.

Pewien pan ma ładną piwniczkę. Niestety przy okazji dorobił się też długów i szuka rozsądnego wyjścia z sytuacji.

Sporo się dzieje w kwestii win u celebrytów. Własne wino będzie miał Leo Messi, a dochód z jego sprzedaży ma zasilać działalność charytatywną fundacji piłkarza. Wino o nazwie „Leo” będzie robione przez winiarnię Bodega Valentin Bianchi z Mendozy. Swoje wina (pierwszym jest robione we Włoszech pinot grigio) będzie też miała amerykańska aktorka Drew Barrymore, nie mamy jednak żadnych informacji o innych niż czysto biznesowe motywach stojących za tym przedsięwzięciem. Grupa rockowa Motörhead swoje robione w Australii wina ma już od jakiegoś czasu, ostatnio ma jednak z nimi problem, otóż islandzki państwowy monopolista na rynku detalicznym ÁTVR zakazał sprzedaży wina Motörhead Shiraz w swych sklepach, tłumacząc zakaz promowaniem przez zespół niezdrowego trybu życia (sama nazwa Motörhead ma zachęcać do nadużywania amfetaminy). Importer wina, który wciąż może je sprzedawać poprzez bary, restauracje i kawiarnie, będzie się dowoływał od zakazu sprzedaży detalicznej.

Na koniec informacja organizacyjna. Moje blogowe prasówki będą od tej pory poświęcone zwykle sprawom trochę mniej poważnym, natomiast sprawy poważniejsze, te „z pierwszych stron winiarskich gazet”, będą trafiały do portalowych wiadomości.

Opublikowano Argentyna, Australia, Blogi, Film, Rynek, Wielka Brytania, Włochy | Otagowano , , , , , , | Komentarze są wyłączone

Prasówka 42

Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White’a, poświęconego żubrówce.

Niełatwe jest życie winomana w Turcji.

Szczury już mogą dużo wypić nie upijając się. Czas na ludzi?

Znany latający enolog Michel Rolland zajmuje się nie tylko produkcją wina. Znalazł on sposób na to, by robione pod swym kierunkiem wino w RPA zamieniać w wodę dla mieszkańców dotkniętych suszą regionów Etiopii.

Dwa tygodnie temu prasę całego świata obiegła informacja o fałszerstwach, jakich miał się w swych badaniach dotyczących korzystnego wpływu na zdrowie zawartego w czerwonych winach resweratrolu dopuścić Dipak Das, profesor uniwersytetu stanu Connecticut w USA. Artykułów poświęconych temu tematowi pojawiło się w prasie mnóstwo, tu chciałbym zwrócić uwagę na kilka z nich: Toma Mansella i Eriki Szymanski z Palate Press i Larry’ego Hustena z Forbesa.

Opublikowano Australia, Inne alkohole, Nauka, Polska, Prawo, RPA, Turcja, zdrowie, Życie | Otagowano , , , | Komentarze są wyłączone